
|
Było wspaniale! Tydzień solidnego wspinania w przemiłym towarzystwie Grażyny i Maćka pod okiem Jarka Liwacza. W zasadzie same pozytywy, bo Sokoliki to wymarzone miejsce zarówno dla początkujących jak i trochę bardziej zaawansowanych wspinaczy. Jest tu dużo dobrze obitych dróg i znakomita baza noclegowa w taborze Pod Krzywą. A Jarek potrafił zadbać o nasze bezpieczeństwo, przekazać nam maksymalną ilość informacji a jednocześnie tak pokierować szkoleniem, żeby było interesująco. Jeżeli szukacie dobrego kursu wspinaczkowego, z czystym sumieniem polecam Sudecką Szkołę Wspinaczki. Inne rady? Jadąc z Warszawy nie przegapcie stacji kolejowej w Trzcińsku. Pociąg staje tak, że nie widać czy to stacja, czy nie stacja. Po prostu wysiądźcie gdy tylko zatrzyma się za Janowicami Wlk. A jeżeli jednak nie wysiądziecie, to raczej nie skaczcie w biegu, bo to dobrze wygląda tylko na filmach. No i przede wszystkim upewnijcie się, że Wasz pociąg w ogóle staje na tej stacji. Moje obawy, że skoro przez cały rok ćwiczyłem na sztucznej ścianie, to pewnie na takim kursie będę się nudził, zupełnie się nie sprawdziły. Oto wykaz moich kursowych przejść: |